Czy zdarzyła Ci się taka sytuacja, że rekrutujesz, a po kilku dniach ta osoba nagle odpływa – gdzieś znika? To bardzo częsty problem w naszej branży. Dziś przedstawię Ci kilka wskazówek, dzięki którym uda Ci się skutecznie wprowadzić nową osobę do biznesu MLM.
Jaka jest podstawowa zasada skutecznej rekrutacji w marketingu sieciowym?
To pytanie padło na moim NetWorkFlixie, czyli mentoringu dla osób z branży marketingu sieciowego, które chcą zarabiać w tej branży online. Pierwsza zasada brzmi:
Don’t be a fool – use a tool. Czyli po polsku: nie bądź głupcem, używaj narzędzi. Inaczej mówiąc: pokaż prostotę marketingu sieciowego.
Jest powiedzenie: małpa widzi, małpa robi. Jeśli Ty swoją postawą pokazujesz jedno, ale mówisz swoim ludziom, że mają robić coś innego, nie posłuchają Cię. Podświadomie to zanegują, widząc, że robisz coś innego, a mówisz coś innego. Tak samo jest w przypadku, gdy zakazujesz dziecku używać telefonu lub telewizora, a sam nagminnie to robisz.
Zasada: mów mniej do większej ilości ludzi
W marketingu sieciowym jest pewna ważna zasada, która sprawdza mi się przy skutecznym prowadzeniu marketingu sieciowego online. Choć niektórzy twierdzą, że nie da się budować relacji przy użyciu Internetu, ja robię to od 15 lat i mam masę relacji z ludźmi, których poznałem w sieci. Można więc poznać ludzi w Internecie i budować z nimi relację w realnym życiu. Mało tego – mam też przyjaciół, których najpierw poznałem w sieci, a dziś pielęgnujemy relacje offline. Większość „liderów” twierdzących, że nie da się budować relacji online ma rację. Bo internet służy do innego celu, czego oni nie rozumieją. Do zawierania znajomości. A dalszy ciąg działa już tak samo. Jeździsz z poznanymi osobami na eventy firmy, spotykacie się na szkoleniach, zaprzyjaźniacie się. Ale ja nie o tym dziś…
Zasada brzmi: mów mniej do większej ilości ludzi w jak najszybszym czasie. Skąd to wiem?
W 2008 roku zbankrutowałem. Gdy spotkałem na swojej drodze mentora, który miał prawie pół miliarda dolarów obrotu w swojej firmie szkoleniowej, powiedział mi: Tomek, jeśli chcesz wyjść poza skalę, to musisz mówić JEDEN do wielu. A więc mów mniej, do większej ilości ludzi, w jak najkrótszym czasie. Skąd znam tę metodologię?
Procedura szkolenia w McDonald’s – czego nas uczy w marketingu sieciowym?
Dawno temu pracowałem w McDonald’s. Na początku pracowałem na zmywaku czy sprzątając na nocki. Kiedy jednak miałem przejść na system dobowy i zacząć przygotowywać jedzenie, pani kierowniczka zaprosiła mnie do małego pomieszczenia, gdzie był zawieszony telewizor z odtwarzaczem VHS. Zrobiła mi przy jego pomocy szybkie wprowadzenie – czyli dokładnie coś, co ja dziś robię w networku, gdy wprowadzam nową osobę.
Pierwsze kroki – szybkie wprowadzenie
Włożyła kasetę, powiedziała, że jest na niej nagrane 20-minutowe szkolenie, które mam obejrzeć, zapamiętać, zanotować, a później ona sprawdzi moją wiedzę w formie mini-egzaminu. Na tym wideo była instrukcja robienia hamburgera. Oczywiście zdałem ten egzamin, pani kierowniczka więc zaprowadziła mnie na kuchnię i kazała mi zrobić hamburgera zgodnie z tą instrukcją.
Obejmowało to użycie konkretnej ilości ketchupu, cebuli czy mięsa. Po tym zapakowałem go i pomyślałem, że będę musiał go zjeść albo wyrzucić, ponieważ nie był to idealny hamburger. Jednak wsunąłem go do specjalnej szufladki, z której po chwili został on wydany klientowi.
Prosta procedura – zaskakujące efekty
Byłem w szoku. Dlaczego? Ponieważ okazało się, że pewna prosta 20-minutowa procedura, którą przede mną przechodziły tysiące pracowników McDonald’s, skutecznie mnie tego nauczyła. Nawet gdyby w ten sam dzień przewieziono mnie do innej restauracji tej sieci 500 km dalej, nadal umiałbym zrobić tego samego hamburgera.
Bardzo prosta procedura stosowana od wielu lat pozwala pracownikom McDonald’s tworzyć powtarzalne, identyczne burgery – niezależnie od tego czy będzie to Kraków, Warszawa czy Tokio. O to chodzi też w Twoim biznesie w marketingu sieciowym. Don’t be a fool – use a tool. Używaj narzędzi, aby Twój proces również był powtarzalny.
Jakich narzędzi warto użyć na początku?
Narzędziem, którego ja używam do wprowadzenia nowej osoby, jest kontrakt. Warto go ustalić z nową osobą jeszcze przed rozpoczęciem współpracy. Może on być wysłany mailowo, dzięki czemu na pewno zachowa się w historii korespondencji. Zarówno Ty, jak i Twój prospekt (nowa osoba) – w każdej chwili możecie wrócić do maila i przypomnieć sobie zasady.
Co powinien zawierać taki Wasz mini-kontrakt?
Przede wszystkim pamiętaj, że ta osoba przychodzi do Ciebie pracować (nie jako Twój pracownik, ale pracować dla siebie, w networku), ponieważ chce zarabiać pieniądze. Powinna czuć za to odpowiedzialność. Musisz jej więc zakomunikować, że Twoim celem jest jak najszybsze doprowadzenie do tego, aby była ona samodzielna. W branży networku jesteśmy w końcu NIEZALEŻNYMI dystrybutorami firmy. Powinniśmy sami umieć prowadzić ten biznes, niezależnie od tego, czy mamy upline’a. Jeśli on dobrze Cię wdroży, tak naprawdę go nie potrzebujesz.
Kontrakt – co powinien zawierać?
Co więc powinniśmy ustalić? W jakie dni i ile godzin ta osoba będzie pracować, np. wtorek, czwartek i sobota. To nie Ty mu to narzucasz – on sam ma o tym zadecydować.
Kolejna istotna rzecz: ustalcie, co on wnosi do tego biznesu, ale także co Ty wnosisz do jego biznesu, czyli jaki rodzaj wsparcia będziesz mu zapewniać. Nie daj się nabrać na wyręczanie go w czymś. Możesz robić to z nim ramię w ramię, ale nie robić cokolwiek za niego. Tego właśnie uczę podczas swojego mentoringu.
Ustalcie wspólnie kiedy ta osoba ma robić zamówienia produktów i wytłumacz PO CO się to robi. Oczywiście też – na jaką kwotę złotówkową lub punktową.
Ustalcie – na jakie eventy wspólnie pojedziecie, jakie szkolenia wdroży ta osoba.
Pamiętaj – jeżeli na początku nie wyznaczysz zasad – ludzie wyznaczą własne – i nie możesz wtedy ich winić jeżeli będą się różnić od Twoich oczekiwań. Druga sprawa – pamiętaj również, że te zasady są dobrowolne. Nie narzucamy nikomu co ma robić, jedynie wspólnie się umawiamy na określone zasady (przypominam, że powinno to być zrobione pisemnie aby nie uciekało).
Ustal cele i sposoby ich realizacji
Bardzo ważne jest, aby wyznaczyć cele: krótkodystansowe, możliwe do szybkiego osiągnięcia pierwszych rang, a następnie tego, co chce osiągnąć w ciągu 3 miesięcy, pół roku, roku, a także ogólnie w swojej karierze networkera. Musisz to wiedzieć. Kiedy dana osoba to podsumuje, powinna odesłać Ci wypełniony kontrakt.
Ważne jest też, abyście się dogadali, co do Twojej postawy, jeśli on zacznie “omdlewać” w tym biznesie. Np. jeśli zacznie omijać spotkania na zoom czy inne obowiązki, dowiedz się, czy będzie na nie uczęszczał, a jeśli tak, to uświadom go, że robienie tych rzeczy wpływa na jego rozwój osobisty. Wytłumacz mu, dlaczego powinien się pojawiać na tych spotkaniach.
Ustalcie więc, co Ty masz zrobić, jeśli widzisz, że zaczyna pomijać pewne kwestie – czy masz go motywować, zadzwonić do niego, zapytać? Czego on oczekuje od Ciebie w takiej sytuacji i na jakiego rodzaju pomoc może od Ciebie liczyć, aby nie wyglądało to jak swego rodzaju “niańczenie”. To jest kontrakt między Wami, kwestie które warto ustalić już na początku.
Jak nauczać umiejętności w network marketingu?
Dochodzą do tego umiejętności, takie jak robienie hamburgera. Również to warto zautomatyzować. Jeśli więc uczysz kogoś danej prostej umiejętności, np. tworzenia listy kontaktów, to czy jest sens, żeby z każdą osobą spędzić godzinę, opowiadając to samo? Skoro możesz nagrać krótki filmik z instrukcją, PDF czy checklistę…
Oto lista rzeczy, które ja uczę osoby, które dołączają (absolutne podstawy działania):
- Jak regularnie budować listę kontaktów w wybranej NISZY,
- Jak zaprosić te kontakty na prezentację szansy zarobkowej (tzw. prezentację biznesu),
- Jak używać prezentacji biznesu do rekrutacji (skutecznej),
- Jak zamknąć „sprzedaż”, rekrutację oraz jak prowadzić proces follow upów,
- Jak skutecznie wdrożyć NOWĄ osobę (czyli to co napisałem powyżej).
Podsumowując, jeżeli chcesz wdrożyć nowe osoby, aby miały powtarzalny sposób stwórz narzędzia gotowe. Nagrania video, pdfy, instrukcje. Jeszcze raz Ci to wyjaśnię, jeżeli dla przykładu robisz komuś instrukcję jak budować skutecznie listę kontaktów lub jak wybrać niszę – i to szkolenie trwa dla przykładu godzinę – to jeżeli osoba, którą zarekrutujesz do biznesu nie chce lub nie ma czasu obejrzeć z wypisaniem notatek godzinnego szkolenia, to dlaczego Ty masz chcieć z nią siedzieć godzinę i jej tłumaczyć? Musisz szanować siebie i swój czas i inwestować go w zaangażowane osoby!